Archive by Author

Chybił trafił

Kto chybił, a kto trafił? I w co trafił, a może lepiej będzie zapytać: dlaczego nie trafił? Może nie chciał?  

Listy do J.

No cóż, posądzić mnie można o plagiat, bądź też o korzystanie z już przez kogoś w pocie czoła przecież wymyślonych pomysłów na wciągającą, zabawną i wzruszającą historię. Z góry przepraszam autora, chyląc jednocześnie czoła przed jego kreatywnością, okraszona całą plejadą jakże doskonale nam znanych twarzy w koktajlu towarzyskim znanej grupy medialnej. Koniec końców sukces, sukces i jeszcze raz sukces - pod szyldem TVN naturalnie.  

Krótka refleksja o miłości

Samotność wśród niespełnionych oczekiwań, nadzieje, które padają w zderzeniu z rzeczywistością, marzenia, które wysychają jak życiodajne źródła na pustyni obietnic i pośpiech z sukcesem w tle. To tak w generalnym skrócie środowisko, w którym pielęgnować musi współczesny człowiek tę elementarną potrzebę kochania.Potrzeba jest ogromna i od wieków niezmienna, tylko jakoś zaspokoić ją coraz trudniej, a może to kwestia stworzenia definicji kochania.  

Senne marzenie o świętości

Do rozważań o świętości skłoniły mnie nie tylko święta wielkanocne, czy też dzisiejsza beatyfikacja Jana Pawła II. Decydujące znaczenie miał spektakl Franciszek, sen evrymana według pomysłu Dariusza Kosińskiego i scenariusza Mateusza Pakuły.Główny bohater niczym evryman rodem ze średniowiecznych moralitetów staje się spersonifikowaną alegorią dobra i zła zamkniętą w ciele młodego, zagubionego człowieka, a wszystko ociera się o życie i osobę św.  

32. Przegląd Piosenki Aktorskiej

32. Przegląd Piosenki Aktorskiej zakończony. Między 18 a 27 marca we Wrocławiu trwało wspaniałe święto piosenki, nieco bogatsze w wydarzenia niż w latach ubiegłych.  

K jak kicz – riposta

Kicz wpisany jest w polską rzeczywistość, a raczej brak pomysłu na zmianę tejże. Z drugiej strony, jaki odbiorca, takie propozycje serwowane nie tylko w telewizji, kinie, teatrze - szerzej w kulturze. Telewizja jako największe medium podaje to, co jest najchętniej oglądane, czyli seriale i głupkowate programy z pogranicza reality show, z których nic nie wynika, no może jedynie konkluzja, że naród bardzo uzdolniony jest, bo nie tylko śpiewa, ale i tańczy i tysiące innych pasji ma.  

Polskie czytanie

O kondycji polskiego państwa nie można powiedzieć zbyt wielu dobrych słów, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest fatalnie. I nawet nie jest to kwestia tego, co dzieje się w polityce, która nawiasem mówiąc jest wypadkową nastrojów społecznych.Poziom niezadowolenia wzrasta wraz z cenami cukru, które osiągnęły niebotyczny poziom, co gorsza jak sądzę nie są to ostatnie podwyżki, które nas czekają.  

Ludzie listy piszą

„Świat ma co najmniej tysiąc wiosek i miast, list w życiu człowiek pisze co najmniej raz...”. Co prawda to prawda, czasami jednak ten jeden może stać się przyczyną ogromnego wstydu niekoniecznie dla piszącego.  

Co się dziwić…

Sokrates mawiał, że dziwienie się jest oznaką inteligencji, toteż wyraz zdziwienia nie schodzi z mojej twarzy w szczególności w świetle ostatnich wydarzeń związanych z niezwykle radosną dla Polaków nowiną o rychłej beatyfikacji papieża Jana Pawła II.

Polskie kino żyje!

Przez parszywe zrządzenie losu mój poprzedni zjadliwy tekst nie został przez komputer zapisany, toteż zmuszony jestem pisać od nowa. I tak w ramach niespodzianki chcę napisać coś pozytywnego, optymistycznego, czy jak kto woli - po prostu miłego.

Eurowalentynki

Dobrze, że nie jestem przedstawicielem rogaczy, szczególnie tych płci męskiej, bo zapewne dziś dostałbym szału - wszystko aż się czerwieni, ma landrynkowy kolor i smak, w końcu są walentynki. Święto zakochanych w TVP swoje ukoronowanie miało w postaci rozwiązania konkursu na polskiego reprezentanta na festiwal Eurowizji, przy którym rozdanie Telekamer okazało się być imprezą rangi rozdania Oskarów.

Publiczna tele-bieda

Impreza, która odbywała się w pękającym w szwach Teatrze Polskim w Warszawie na małej przestrzeni, miała być świętem telewizji, a okazała się niestety napuszoną reklamą TVP. Poziom całości uratowali prowadzący - wspaniała jak zawsze Grażyna Torbicka i Artur Żmijewski.

„Sło” jak Słowacki

Sło jak Słowacki - wieszcz, poeta, geniusz, gej ze skrzywionym kręgosłupem na skraju obłędu? Czy aby na pewno mierzenie się z geniuszem musi polegać na obnażaniu jego słabości, wręcz wstydliwych stron życia, może Peszek chciał obnażyć giganta poezji - bo jak się okazuje, życie poezją nie jest.Od samego początku spektakl Jana Peszka jest zaskakujący w swojej formie - wirtualny świat gier komputerowych i wszechobecne usta reżysera w małym telewizorze. Dużo świateł, dżingli, głośno i kolorowo - efekt jest piorunujący.

Krótkie życzenia dla PO

Gdybym miał określić swoje samopoczucie w ostatnim czasie w skali od 1 do 10, to nie sądzę, żebym zmieścił się w „1” i to niekoniecznie ze względu na pogodę, która powoduje, że ciśnienie skacze jak szalone. Nie, raczej chodzi tu o coś głębszego, o pewne uczucie, które towarzyszy mi już od dłuższego czasu. Otóż uczucie zniechęcenia, zobojętnienia i zgorzknienia. Tak charakterystyczne dla Polaków narzekanie staje się moim towarzyszem. W zasadzie nie jestem typem narzekającym, staram się sam wpływać na kształt swojego życia - staram się to dobre określenie - chociaż ocieram się o absurd myśląc, że stopień mojego narzekania jest aż taki. Aczkolwiek dziś, w dniu dziesiątych urodzin przewodniej siły politycznej w naszym kraju, osiągnąłem generalnie skraj zmęczenia i zniechęcenia. Oczywiście, życzę jak najlepiej partii władzy i jej liderom nawet stu, jak Bóg da, lat rządzenia...